“Nie ważne czy wygram. Skończę z tym dzisiaj. To moja walka. Każdy musi ją podjąć.”
Combo to nie jest wysokich lotów chodź przy dobrze zrobionym decku możemy zdziałać cuda.
Nie chcąc przedłużać przedstawię już to combo.
Więc karty potrzebne do tego comba to:
Ikazuchi, Lord of Spirits oraz Ulferios, White Knight Infinity Dragon.
“Prawdziwego fightera poznajemy po tym jak przyjmuje pierwszy cios”
Działanie Comba
Więc tak Ulferiosa możemy położyć na dowolną ilość kart światła więc mogą to być nawet Originy od Ikazuchiego(Angel Commandami nie radzę się bawić poza Leonidasem). Posiada on umiejętność Meteorburn więc będzie wyrzucał zaledwie po 1 karcie spod siebie. Niby to niedobrze ale możemy za to wprowadzić na pole dwa White Knighty. Gdy wejdzie w pole conajmniej jeden możemy efektem Ikazuchiego odtapować jedną swoją kreturkę. Zgadnijcie kto to będzie. Tak brawo to właśnie Ulferios. Możemy nim zaatakować teraz ponownie i znów wprowadzić w pole jakiegoś White Knighta. Znowu odtapowujemy i tak w koło. Pole do popisu jest o tyle duże, co White Knighty nie są najtańszymi stworkami. Po tak ogromnym zapełnieniu pola przeciwnik napewno bardzo się wystraszy, a możemy go osłabić znacznie mocniej używając spella zwanego Super Spark. Stwory i tak czekają w battlu na zrobienie wielkiej masakry więc Spark będzie bardzo miłym dodatkiem. Co się po nim będzie działo? Ooo bardzo dużo my będziemy miali na battlu bardzo dużo stworów gdzie przeciwnika uchronią tylko nieliczne stwory z umiejętnością np. Slayera lub wygrywania każdego pojedynku. Mało jest teraz stworów powszechnie używanych, które mają 10.000 lub więcej. Nie naliczyłbym się wielu poza godami. Ale gody też muszą mieć dobre wejście więc mają stworki małej masy czekające na nie na batte zonie. Wtedy czyścimy je ulferiosem mając miły uśmiech na twarzy.
“Gdy obrywasz masz do wyboru tylko dwie opcje. Spadać gdzie pieprz rośnie albo napieprzać aż miło.”
Czy to zadziała?
Chyba nie ma co do tego wątpliwości. White Knighty są nawet bardzo grywalne. Swego czasu jeden z czołowych graczy DM w Polsce grał White’ami na Ulferiosie. Nie przynosiło mu to efektów i nie miał nic na pierwsze tury poza El Kaiouami i Murmurami. Tutaj mamy ogromną obstawe przez Originy w początkowych fazach gry, a dalej czyli już nawet w 4-5 turze bawimy się white Knightami. Niestety tutaj już tracę swoją esencje comba. Jako że całe combo razem z Super Sparkem jest z Lighta to nie wytrzyma tutaj nasz draw. Co my mamy w drawie? Mista? Mist Riasowi śmieje się w twarz. Jako, że combo może występować tylko w JP, bo w hybrydzie slash nie pozwoli na attack. O US’ie to wogóle szkoda gadać, bo nie wiem czym byśmy to combo robili, to w JP ma jakieś szanse bytu. Tam Mist Rias ma restrica. Get Ready? Nawet mnie nie rozśmieszajcie. Więc co nam pozwoli podrawować. Tak właśnie to woda. Woda nie tyle co dam nam tylko draw ale ma jeszcze Time-Space Worker Time Changera, który upchnie nam Originy pod Ulferiosa. Czemu Originy? A no właśnie. Gdy pozbędziemy się ich z decku zmniejszy to sznase NIE trafienia White Knighta, a za to będziemy mieli dłuższy atak. A co za tym idzie? Jak to co? Więcej Białych Króli na Battlu i uśmiech na twarzy. Woda da nam jeszcze kilka ciekawych kart jak Pulpy Goobie/Aqua Strummer. Ich efekty pozwolą nam na poskojne wezwanie Króli. //Ciekawostka: Podczas ustawiania Kart w decku jeśli trafią się nam trzy White Knighty i dwa inne stwory ustawmy je najlepjej tak: White,Inny,White,Inny,White. Dlaczego tak? Bo nasz Wielki Król – Ulferios nie przestanie atakować.\\ Co nam jeszcze zapewni woda. Kilka tez bardzo małych ale istotnych kreatur. Między innymi będzie to Roxio, Electro-Fuuma. Ten mały stworek przyda się zawsze. Jak to zawsze? Na początku gry będzie jako podstawka pod Ikazuchiego, a dalej jako ustawiacz White Knightów.Przyjdą nam jeszcze z pomocą Energy Stream oraz Cyber Brain.
“- Wynik zależy od Ciebie. Wszystko zależy od Ciebie.
- Zawsze tak było.”

Deck
Deckiem na pewno będzie nam się grało przyjemnie. Tylko jeśli będziemy chcieli go zrobić w prawdziwym życiu to na pewno nie będzie to kosztować 50 zł. To już nie są WS’y. Ale TCO bardzo lubi gdy się cieszysz wygrywając tym combem. Deck mniej więcej widziałbym tak:
[color=yellow]Light(26)[/color]:
4x Ikazuchi, Lord of Spirits
4x Ulferios, White Knight Infinity Dragon
2x Shubil Punch, Strong Defense Mecha
4x Shuu, the Prophet
3x Aldora, White Knight Spirit
3x Cobalt Ulpherion, the White Knight Lord of Spirits
3x Leonidas, White Knight Spirit
3x Super Spark
Wather(14):
4x Roxio, Electro-Fuuma
3x Pulpy Goobie
3x Time-Space Worker Time Changer
3x Energy Stream
1x Cyber Brain
Total:40 Ofc
“Ten, który staje do walki robi jedyną rzecz, której tak naprawdę nie chce robić”

Podsumowanie
Podsumowując. Combo może być nawet w mono Light tylko nei będziemy mieć drawu. Wszystko według własnych sugestii. Combo pozwoli nam uzupełnić Battle Zone, opróżnić pole opponenta i do tego wszystkiego nie jest kosmicznie trudne do wykonania. Jest do tego wszystkiego ogromny plus w tym, że wiele osób gra Białymi Królami. Combo do tego jest dobre na wszystko mając swtory na każdą faze gry(początkową- przeciw rushom oraz dalszą to już samo wykonanie comba). Generalnie combo jest luzik. Można nim fajnie pograć. Na koniec mogę powiedzieć, że na combo wpadłem przypadkiem oglądając mój deck Dragon JP Power(mam na profilu na TCO) oraz przypominając sobie Kanistra jak się niecieszył gdy zawsze podchodziło nie to co trzeba. Mam nadzieję, że przeczytaliście wszystko i, że combo było warte uwagi.

